Mitologia

Wśród chewsurskich zabytków literatury ustnej honorowe miejsce należy się wierszom o tematyce mitologicznej i podaniom, których fabuła składa się na opowieści o przygodach
oraz o pochodzeniu miejscowych bóstw – gwtisszwilebi.
Według starożytnych opowieści w panteonie sił niebieskich najwyższym bóstwem jest Morige (od morige gmerti „dyżurny bóg”), który nie angażuje się bezpośrednio w zarządzanie ziemskimi sprawami, ma w tym celu swoich pomocników, podwładnych, którzy posiadają odpowiednią władzą do wykonywania swych zadań. Jak wynika z jego miana, zajmuje się tylko utrzymywaniem porządku we wszechświecie.

Pszawowie i Chewsurowie
– pisał Iwane Dżawachiszwili,
historyk i założyciel Państwowego
Uniwersytetu w Tbilisi
– nazywają swojego najwyższego
boga Morige…

W zamierzchłych czasach większość Pszawii i Chewsuretii przejęły wrogie siły, tak zwane dew-kerpebi (złe duchy). Biesy władały ziemią, nękając miejscową ludność i dokonując powolnej zagłady. Nie było nikogo, kto byłby w stanie stawić czoła złym duchom, a istniejący ustrój i porządek w państwie chylił się ku upadkowi.

Wtedy najwyższy bóg Morige nadał cielesną formę Jachsarowi  i Kopali. Wraz z innymi bóstwami nakazał im oswobodzić zamieszkaną przez ludzi ziemię od biesów.
Istoty te (nachorcivlari), które początkowo istniały jako ludzie, zostały wywyższone do rangi bóstw, dzięki czemu zgładziły złe duchy, czym rozpoczęły okres pokoju i zgody na Ziemi.
Oprócz dewów, postaci o przerażającym wyglądzie, istniały tak zwane kadżi, które posiadły wiedzę o kowalstwie i należały do najbardziej zajadłych wrogów ludzkości. Ich miejsce zamieszkania nazywano Kadżetia (kraina kadżich). Chati (ikona) wioski Chachmati, znany jako Giorgi Nagwarmszwenieri, zdecydował się wypowiedzieć kadżim wojnę i wyruszył na Kadżetię wraz z innymi bóstwami Chewsuretii i Gachuą Magrelaurim, sługą (mkadre) Krzyża z Gudani. Niebiańscy wojownicy zdemolowali kuźnię w Kadżetii, wymordowali kadżich, zrównali z ziemią ich wioskę i wrócili do domu ze zrabowanymi skarbami. Udało im się zabrać puchar, złote panduri, krowi róg, wieszak, dzwon o dziewięciu sercach, sito oraz kowadło, czyli wszelkie przedmioty uważane za potrzebne do przetrwania i normalnego funkcjonowania społeczeństwa. Oprócz tego wojownicy porwali kobiety kadżi: Samdzimari, Mzekali, Aszekali oraz Simenkali. Spośród nich warto wspomnieć Samdzimari, jedyną powszechnie czczoną w Chewsuretii boginię, która nie stroniła od miłosnych związków ze śmiertelnikiem Choligą Abuletaurim (zwanym też Sagirą), i której nieobca była nadprzyrodzona umiejętność przybierania różnych kształtów. Często określano ją mianem cheli (dzika, niesforna) i kelgeliani (z naszyjnikiem na szyi), wskazując na jej śmiałość, urodę i wesołe usposobienie.
Do czołowych przedstawicieli chewsurskiego panteonu należą:
Wojownik-Krzyż z Gudani (beri buknai baaduri), Jastrząb Białych Gór Tergwauli oraz KowalPirkuszi (cecchlis aliani, tj. naznaczony przez płomień). Ich zasługi i sławne czyny mają nieocenione znaczenie dla sakralnej historii Chewsuretii. Gdyby nie byli w stanie służyć swą pomocą, ochroną i radą, być może i dziś Chewsuretią rządziłby ten sam chaos i niepokój, co w zamierzchłych,prehistorycznych czasach, gdy Ziemią władały biesy. Chewsurowie wierzyli w istnienie tak zwanej Adgilis Deda (matki miejsca) – bóstwa władającego danym obszarem geograficznym oraz Oczopintre – bóstwa fauny, sprawującego władzę nad zwierzyną leśną.

Szeroko rozpowszechnione było wierzenie, że wraz z narodzinami człowieka pojawiała się jego gwiazda przeznaczenia. Wraz ze śmiercią człowieka, jego gwiazda spadała z nieba. Mówi o tym zamieszczony poniżej fragment wiersza:

a, is maskwlawa czemia,
marto to daka cazeda…

Och, oto moja gwiazda,
Samotnie świecąca na niebie…

Symbole astralne mocno utrwaliły się w zbiorowej świadomości. Warto pamiętać również o wierze Chewsurów w istnienie trzech słońc. Poezja ludowa szczególnie ceni sobie potężny ród Kuraziszwilich, wierząc, że trzy słońca wschodzą na niebie ku chwale ich trzech cech: hojności (puradobis mze), męstwa (mamacobis mze) oraz umiejętności strzeleckich (toposnobis mze). „Gdy narodził się Mindi, trzy słońca świeciły na niebie” – tymi słowami chewsurski herold opisuje niezwykłość narodzin Mindiego, mitycznego bohatera, wyniesionego do rangi bóstwa. Chogais Mindi jest niezwykłą postacią w gruzińskiej mitologii, która później stała się pierwowzorem eposu Pożeracz węży autorstwa Waży Pszawelego. Innym przykładem twórczej interpretacji historii życia tego bohatera jest utwór Chogais Mindia Konstantinego Gamsachurdii, znanego gruzińskiego powieściopisarza.
Do mitycznych bohaterów pochodzenia chewsurskiego należą Torgwa Dzagani (według jednej z wersji syn księcia Aleksandrego Batoniszwilego z nieprawego łoża) oraz Mamuka Kalundauri.
Różnią się oni od innych okrytych sławą bohaterów dzięki zjawisku nacilianoby (podobieństwa bogu). Nacilianoba objawia się „posiadaniem części boga”, tj. istnieniem cząstki boskiej w ludzkiej istocie śmiertelnej.
Ludowa poezja doszukuje się źródła ich wyjątkowości w oddziaływaniu ciał astralnych:

didebuloba dautkwes, beczebs unaches dżwario,
mardżwniw mze cerebulikwa, marcchniske – mtwaris nalio.

Jego wyjątkowość była znana wszystkim, jego ramiona nosiły znak krzyża,
ze słońcem po jego prawej stronie, a po lewej – księżycem.

ალერდის წყალში გავარდა, ირემმ გაიღნა რქანია,
შამაუბრუნდა, ფარავდა პირზე მზე, ბეჭებს – ფარია.

Chewsurska mitologia pozwala na wgląd w interesujący system wierzeń dotyczących zaświatów: u wejścia do lepszego światastoją starzy sędziowie i decydują o przeznaczeniu przybyłych dusz, według ich uczynków dokonanych w świecie doczesnym. Ich obowiązkiem jest dopilnować, aby przybyła dusza udała się do nieba bądź piekła.
W krainie dusz (suleti) znajduje się jezioro wypełnione wrzącą smołą, ponad którym przeciągnięty jest most o szerokości włosa. Niewinnym ludziom udaje się przejść przez niego bez krzywdy, natomiast grzesznicy spadają w kipiące jezioro i znikają na zawsze.
Według innej wersji zmarli udają się do dziewięciopiętrowego zamku usytuowanego w samym środku zaświatów. Ci bez grzechu mieszkają na wyższych piętrach, grzesznicy muszą zaś zadowolić się najniższym.